..."Niedziela z muzyką ..." stwarza melomanom szansę zetknięcia się z wysokiej próby wykonawstwem i wybitnymi dziełami. Koncerty obok czysto muzycznych wzruszeń, dzięki słowu wiążącemu (Janusz Janyst) dostarczają słuchaczom istotnych wiadomości na temat przedstawianych dzieł, ich twórców oraz okresów historycznych, w jakich działali. Wspomniane elementy zespolone z brzmieniem instrumentu, znakomitą akustyką i niezwykłą atmosferą kościoła św. Mateusza czynią z inicjatywy Ireny Wisełki-Cieślar wartościowe przedsięwzięcie, zasługujące na szczególne zainteresowanie ze strony publiczności'
Tygodnik "Niedziela Łódzka" 8 października 2000

..."Cykliczne koncerty pod nazwą "Niedziela z muzyką u św. Mateusza" nie stwarzają klimatu temu, co łatwe i powierzchowne. Prezentując niepowszednią sztukę dźwięków, zachęcają słuchaczy do szczególnej aktywności intelektualno-duchowej".
Tygodnik "Niedziela Łódzka" 14 Stycznia 2001 r.

..."2 kwietnia w Kościele Ewangelickim św. Mateusza zabrzmiała Pasja według św. Jana. Publiczność mogła obcować tego dnia z interpretacją na solidnym poziomie, a jednocześnie silnie zakorzenioną w sferze przeżycia religijnego. Warto dodać, ze koncert odbył się w ramach cyklu "Niedziela z muzyka u św. Mateusza"....
Ruch Muzyczny 28 maja 2000 r.

..."Zwyczajem stało się już chyba, że przed Wielkanocą koncert z cyklu "Niedziela z muzyka u św. Mateusza" staje się "Niedzielą z muzyką Bacha".
Na dobre zadomowiły się u św. Mateusza oratoryjne dzieła Jana Sebastiana. Trzy lata temu Pasję Mateuszową wykonali muzycy z Berlina, rok temu Pasja Janowa zabrzmiała pod batutą Marka Głowackiego, który także przedwczoraj stanął za dyrygenckim pulpitem by poprowadzić cztery kantaty Bacha..."

Gazeta Wyborcza, 6 marca 2001 r.

..."Majowy recital w łódzkim kościele ewangelicko-augsburskim wypełnił artysta improwizacjami organowymi, inspirowanymi muzyka filmową.
Bogactwo pomysłów wypełniające ulotna sztukę improwizacji, która w obecności słuchaczy rodziła się i umierała, sprawiło, że chłoneli oni recital z najwieksza uwagą , nagradzając gromkimi brawami każdy spontanicznie powstały organowy klejnot."

Tygodnik "Niedziela Łódzka", 3 czerwca 2001 r.
...
Koncert, który odbył się 4 listopada...
...Był to niezapomniany koncert. Jeden z tych, po których, po powrocie do domu nastawia się kupiona po koncercie płytę, by przeżyć go jeszcze raz.
Aspekt Polski, listopad 2001 r.
.
.."U św. Mateusza koncertował krakowski artysta. Wydobywane przez niego odcienie dźwięków organów sprawiły, że na twarzach słuchaczy malowało się zdumienie połączone z podziwem."
Gazeta Wyborcza, 5 lutego 2002 r.

...."Koncert w kościele św. Mateusza wypełniły rzadko w Polsce wykonywane kompozycje francuskie i belgijskie. Przy organowym manuale zasiadł organista z Brugii.
...Każde muzyczne spotkanie pozostawia po sobie określone wrażenie. Tym razem słuchacze wychodzili z koncertu w pogodnym nastroju, a fragmenty kompozycji długo jeszcze "chodziły" po głowie.

Gazeta Wyborcza 6 marca 2002 r.